Skocz do zawartości

 

Sprawdź teraz

Sprawdź nasz nowy serwer - 4FUN IP: 4fun.cs-reload.pl:27185 -> POŁĄCZ

ZBIÓRKI ORAZ KONKURS  ->ZGŁOŚ SIĘ TUTAJ

Spiro Mentis

Bywalec
  • Zawartość

    1307
  • Donacje

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    18

Ostatnia wygrana Spiro Mentis w dniu 19 Lipiec 2014

Użytkownicy przyznają Spiro Mentis punkty reputacji!

Reputacja

370 Zaangażowany

Grupy użytkownika

O Spiro Mentis


  • Główna ranga: Bywalec


  • Rank: Forumowy maniak


  • Ilość postów: 1307


  • Reputacja: 370


  • Wygrane rankingi: 18


  • Data dołączenia: 09.12.2013


  • Jest z nami od: 1925 dni


  • Ostatnia aktywność:


  • Obecnie:


Kluby

Informacje o profilu

  • Płeć:
    Męzczyzna

Ostatnie wizyty

5563 wyświetleń profilu
  1. Spiro Mentis

    Cześć

    Cześć po jakimś tam okresie dostałem trochę czasu wolnego do życia i chciałbym u was troszkę pograć dawniej tu grałem jako fuczka czy też otto. Za starych jeszcze czasów gdy większości z was nie było jeszcze na forum byłem Forum Supportem i to dość sprawnym (te tak wo góle to dajcie jakąś rangę :D) a do rzeczy to miło was ponownie widzieć.
  2. Spiro Mentis

    No Cześć

    Pikus jak ja ci gratuluje pełnego awansu, nigdy bym się po tobie tego nie spodziewał - a jednak ! Dziękuje wszystkim za miłe przywitanie .
  3. Spiro Mentis

    No Cześć

    Siema jestem Piotrek gram u was od początku przeszedłem tu z innymi z starej sieci csw która już nie istnieje od dawna wcześniej miałem nick FuuKa i oTTo nie pytajcie dlaczego takie nicki to stara przeszłość która już nie wróci, gram w CS:GO póki co ale zamierzam i do 1.6 wrócić na nowym koncie bo stare straciłem niestety. Gram również w inne gry jak Plemiona i TW2 czyli druga ich odsłona. Cieszę się życiem i tak jakoś płynie mi czas, mam nadzieje że ponownie nam dobrze będzie się układało, bo mam doświadczenie którym się z chęcią podzielę. Zaczynam z wami grę w tedy kiedy kupię 1.6 CS czyli postaram się jak najszybciej.
  4. Spiro Mentis

    Jak do nas trafiłeś/aś ?

    Przeniosłem się z wysypiska pare lat temu kiedyś byłem pod innym nickiem.
  5. Spiro Mentis

    Szybsze oznaczanie innych.

    Ładnie rozpisane a sam pomysł mi się podoba ułatwi to i oczszędzi zbędne klikanie
  6. Spiro Mentis

    PROP HUNT CS GO

    Jestem za , mod fajny i ciekawy a przede wszystkim mało polskich modów jest tego typu po sprawdzeniu. Gram obecnie na jednym zacząłem nie dawno i rozrywka jest obszerna.
  7. Myślę że jak tym razem się nie uda, to ostatni urlop będzie tym ostatnim, wrócę i zacznę pełną parą żyć na forum :)

  8. Nick: Spiro Mentis Imię: Piotr Wiek: 20 Znajomość języka polskiego (skala 1-6): 5 Dlaczego chcę dołączyć do grupy Forum Support: Proszę o danie szansy wiem że znów tak wypadło że wracam na rekrutację ale chciałbym byście dali mi punkt zaczepienia bym pewniej siedział na forum i tym sposobem ograniczę te moje nagłe urlopy od pracy, potrzebuje jej dlatego proszę o głosy wasze. Jestem bardzo za angażowanym użytkownikiem chociaż ostatnio jakoś tak mi się wszystko psuje (znikam pojawiam się nagle znów na rekrutację wpadłem - życie będe wdzięczny za każde głosy. Obsługiwałem wcześniej Panel Moderatora? ( Tak / Nie ) Kontakt: PW edit : Dzięki za wypowiedzi wszystkim, nie uda mi się pewnie tym razem no chyba że [email protected] mają inne zdanie, zaś,jeśli nie, zrobię ostatni urlop sobie od forum w którym dokończę swoje sprawy tak by pełną parą wrócić i zacząć pracować, gdybym miał rangę miałbym obowiązek o to w tym podaniu mi chodziło.
  9. "Projekt jest gotowy, ale nawet ścieżka rządowa byłaby zbyt opieszała, biorąc pod uwagę kalendarz wyborczy. Jesteśmy po rozmowach z klubem poselskim Platformy Obywatelskiej. Przewodnicząca (sejmowej komisji finansów publicznych - PAP) Krystyna Skowrońska ten projekt weźmie, to będzie projekt poselski" - powiedziała Leszczyna. REKLAMA Wyraziła nadzieję, że prace nad tym projektem będą się toczyć równolegle z pracami nad projektem przedstawionym na początku lipca przez posłów PO. "To są dwie nogi tej samej idei" - podkreśliła wiceminister. Minister finansów Mateusz Szczurek poinformował w ubiegłym tygodniu dziennikarzy w Sejmie, że rząd planuje rozszerzyć pomoc dla kredytobiorców mających również kredyt w złotych będących w trudnej sytuacji. Kredytobiorca mógłby otrzymać wsparcie do 1500 zł przez 2 lata. "Rząd zwraca uwagę, że potrzebne jest rozwiązanie, jednocześnie projekt takiej ustawy jest przygotowany w MF, w którym pomoc dla kredytobiorców w trudnych warunkach jest udzielona także dla kredytów w złotych, dla takich, którzy utracili pracę, których obciążenie długu przekracza 60 proc. ich dochodów czy też takich, których stosunek wartości kredytu do nieruchomości przekracza 100 proc." - powiedział. "Dla takich kredytów w określonych ramach, jeśli chodzi o wielkość nieruchomości, przewidujemy pomoc w postaci wsparcia dodatkowo do 1500 zł przez 2 lata. Ten nieoprocentowany kredyt będzie można spłacać w długim okresie po wygaśnięciu wsparcia" - wyjaśnił. Powiedział, że w "pewnych warunkach" kredyt mógłby być umorzony, ale co do zasady byłaby to pomoc zwrotna. "Środki pochodziłby ze składek banków na fundusz wsparcia dla kredytobiorców w trudnych warunkach" - dodał. W ubiegłym tygodniu w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie przygotowanego przez PO projektu, który dopuszcza możliwość przewalutowania kredytów walutowych po kursie z dnia sporządzenia umowy restrukturyzacyjnej. Projekt zakłada, że wyliczać się będzie różnicę między wartością kredytu po przewalutowaniu a kwotą zadłużenia, jaką posiadałby w tym momencie kredytobiorca, gdyby w przeszłości zawarł z bankiem umowę o kredyt w złotych polskich, a nie w walucie. Połowa tej różnicy byłaby umarzana. Przewalutowanie ma być możliwe do 2020 r. Program miałby objąć osoby posiadające mieszkania nie większe niż 75 m kw. i domy do 100 m kw. Warunkiem jest, by mieszkanie było użytkowane na własne potrzeby. Te ograniczenia nie dotyczą osób z trójką i większą liczbą dzieci. Przez rok od jego wprowadzenia z programu mogłyby skorzystać osoby, których relacja wartości kredytu do wartości zabezpieczenia przekracza 120 proc. W kolejnym roku z tego rozwiązania skorzystać mogłyby osoby, w przypadku których ta relacja mieści się w widełkach 100-120 proc., a w kolejnym roku jest wyższa niż 80 proc.
  10. Działające w PKP Cargo związki zawodowe domagają się podwyżek dla wszystkich pracowników spółki w wysokości 250 zł - poinformował PAP Henryk Grymel z kolejarskiej "Solidarności". Nie możemy przystać na nieracjonalne żądania - ocenił prezes PKP Cargo Adam Purwin. "Rozmawiamy z zarządem spółki na temat podwyżek. Zarząd zaproponował nam po 45 zł podwyżki napracownika i właśnie dowiedzieliśmy się, że rada nadzorcza przyznała zarządowi po 10 tys. zł podwyżki. Tak nie może być: pracownikom proponują 45 zł, a sami dostają po 10 tys. Powinny być jakieś standardy, jakaś przyzwoitość. W związku z tym domagamy się po 250 zł podwyżki dla każdego pracownika i nie wyjdziemy stąd tak długo, aż tych podwyżek nie będzie" - powiedział PAP Grymel. Jak wyjaśnił PAP, w środę o godz. 16.00 prezes PKP Cargo ma złożyć związkowcom nowe propozycje, a do tego czasu okupacja siedziby spółki trwa. REKLAMA Działające w PKP Cargo związki zawodowe są ze spółką w sporze zbiorowym od 7 lipca. Zarząd spółki ocenia, że roczny koszt postulatów strony związkowej - czyli podniesienie każdemu pracownikowi pensji o 250 zł - to ok. 120 mln zł. Grymel podkreślił, że jeżeli pracownicy nie dostaną podwyżek, to związkowcy sięgną po ostrzejsze formy protestu. "Od jutra uruchamiamy komitety strajkowe w zakładach. Codziennie będzie tu do Warszawy przyjeżdżać po dziesięć osób. Będą pikiety i inne działania" - wyjaśnił związkowiec. Nie wykluczył, że związkowcy mogą zdecydować się na strajk. Referendum strajkowe zostanie przeprowadzone w spółce do 21 sierpnia. Spółka PKP Cargo poinformowała we wtorek w komunikacie, że w jej siedzibie odbyło się spotkanie zarządu spółki z przedstawicielami strony społecznej w ramach rozpoczętego 2 lipca sporu zbiorowego. "Spotkanie odbyło się w trybie mediacji z udziałem zgodnie wybranego przez strony mediatora (...) Longina Komołowskiego" - dodano. "Jesteśmy zawsze gotowi do konstruktywnych rozmów ze stroną społeczną i poszukiwania kompromisu. Nie możemy jednak przystać na nieracjonalne żądania" – podkreślił cytowany w komunikacie prezes PKP Cargo Adam Purwin. Jak podkreśliła spółka, przedmiotem sporu zbiorowego są "wysunięte przez stronę społeczną żądania kolejnych podwyżek płac – tym razem w wysokości 250 złotych podwyżki wynagrodzenia zasadniczego, co oznaczałoby podwyżkę brutto w wysokości do 460 złotych na pracownika". Według szacunku spółki koszt realizacji postulatów związkowców wyniósłby około 120 milionów złotych rocznie. W komunikacie podano, że mediacje nie zostały zakończone. "Zarząd był gotów przystać na wzrost wynagrodzenia w mniejszej skali, możliwej do zaakceptowania w świetle sytuacji finansowej spółki, czyli średnio efektywnie 120 złotych brutto dla każdego pracownika. Propozycja ta odpowiada podwyżkom zaakceptowanych przez stronę społeczną w innych spółkach kolejowych" - zaznaczono. PKP Cargo podało też, że w uzasadnieniu odmowy przyjęcia propozycji zarządu strona społeczna posłużyła się "nieprawdziwą informacją dotyczącą rzekomych podwyżek wynagrodzeń członków zarządu PKP CARGO". "Komitet Nominacyjny Rady Nadzorczej dokonał wprawdzie przeglądu wynagrodzeń Zarządu Spółki, a Rada Nadzorcza podjęła uchwałę o dostosowaniu poziomu tych wynagrodzeń do warunków rynkowych, jednak członkowie Zarządu PKP CARGO nie przyjęli tych podwyżek. Dlatego, w świetle powyższych wyjaśnień, twierdzenie o podwyżkach wynagrodzeń członków Zarządu jest całkowicie bezpodstawne" - podkreślono w komunikacie. PKP Cargo to największy polski przewoźnik kolejowy. Spółka jest notowana na warszawskiej giełdzie. W pierwszym kwartale tego roku zanotowała 17,6 mln zł zysku netto wobec 57,5 mln zł w pierwszym kwartale 2014 r.
  11. Projekt nowej ustawy, która ma stanowić "konstytucję dla przedsiębiorców" i zawiera podstawowe normy regulujące działalność gospodarczą w Polsce, przyjął rząd na wyjazdowym posiedzeniu we Wrocławiu. Projekt Prawa działalności gospodarczej przygotował resort gospodarki, który chce, by wzmocnił on prawa przedsiębiorców i zapewnił im bardziej partnerskie relacje biznesu z administracją. Ma ono zastąpić wielokrotnie nowelizowaną ustawę o swobodzie działalności gospodarczej z 2004 r. Według rządu, u podstaw nowego prawa leży przekonanie, że 99 proc. firm działa uczciwie. REKLAMA W ocenie Centrum Informacyjnego Rządu, Prawo o działalności gospodarczej "wypełnia deklarację złożoną przez premier Ewę Kopacz w exposé". Jak zapewnił wicepremier minister gospodarki Janusz Piechociński, zarówno on, jak i premier Ewa Kopacz są zdeterminowani, by przyjąć ustawę do końca kadencji. Jak podkreśla CIR, w projekcie ustawy przyjęto dwa fundamentalne założenia: pierwsze - przedsiębiorca w ramach wykonywanej działalności gospodarczej może podejmować wszelkie działania, o ile nie są sprzeczne z prawem i drugie - w przypadku różnych wyników wykładni przepisów prawa, organ administracji publicznej przyjmuje wykładnię korzystną dla przedsiębiorcy. Projekt zakłada więc przede wszystkim, że w obszarach nieuregulowanych prawem przedsiębiorca będzie mógł podjąć wszelkie niezabronione przez prawo działania, szczególnie te zmierzające do zabezpieczenia swego interesu gospodarczego. Według CIR, administracja ma "przyjaźnie" interpretować przepisy. W razie niedających się usunąć wątpliwości interpretacyjnych przepisów (także w razie możliwych wielu interpretacji) organy administracji powinny rozstrzygać sprawy w sposób, który nie pogorszy sytuacji przedsiębiorcy. Dotyczyć to będzie szczególnie postępowań, w których na przedsiębiorcę ma być nałożony obowiązek, odebrane uprawnienie lub wymierzona kara. Zgodnie z zasadą wolności, takie ograniczenia powinny mieć charakter wyjątkowy, a ich zakres możliwie wąski.
  12. Spiro Mentis

    Prognoza pogody dla Polski - 29.07

    W ostatnią środę lipca pozostaniemy w obszarze obniżonego ciśnienia niżu znad południowej Szwecji. W drugiej części dnia, znad południowego zachodu w głąb kraju, będzie przemieszczał się mało aktywny chłodny front atmosferyczny. Do wczesnego popołudnia umiarkowane opady deszczu zaznaczą się w Małopolsce a w drugiej części dnia parasole przydadzą się w województwach zachodnich i na Podlasiu. Na Pomorzu dodatkowo pojawią się lokalne burze. Najmniejsze prawdopodobieństwo deszczu prognozowane jest w centrum Polski. Znad północnego Atlantyku będzie do nas napływało rześkie, polarne powietrze. Ciśnienie atmosferyczne powinno wolno spadać i w Warszawie wczesnym popołudniem wyniesie 993 hPa. Południowo – zachodni wiatr będzie umiarkowany i dość silny. Biomet w województwach centralnych obojętny a poza tym niekorzystny. Link : http://wiadomosci.onet.pl/kraj/prognoza-pogody-dla-polski-29-07/36ly93
  13. Prezydent Wrocławia musiał dziś tłumaczyć się z likwidacji koczowiska Romów we Wrocławiu. Rafał Dutkiewicz wydał w tej sprawie oświadczenie, gdzie podkreśla, że taką decyzję podjął Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego. Prezydent zaznaczył też, że podobny los może spotkać drugie koczowisko, które mieści się przy ul. Kamieńskiego. Włodarz Wrocławia podkreślił, że nielegalne zabudowania stanowiły zagrożenie pożarowe. Tymczasem na świecie szerokim echem odbił się wywiad, którego Michaił Chodorkowski udzielił rosyjskiemu tygodnikowi "Sobesednik". Biznesmen i opozycjonista przewiduje, że Władimir Putin będzie musiał ustąpić w 2019 roku – czytamy w amerykańskim wydaniu "Newsweeka". – Jeżeli Putin będzie przekonany o tym, że utrzyma władzę tylko za pomocą wojny, to będzie wojna – twierdzi Chodorkowski. W wywiadzie dla dziennika "Sobesednik" były szef Jukosu stwierdził, że "kres ery Putina" jest blisko. – Rosja funkcjonuje w 15–16 letnich okresach. Według moich obliczeń, okres władzy Putina skończy się pod koniec 2015 roku. Nie znaczy to jednak, że od razu ustąpi – twierdzi Chodorkowski. – Najprawdopodobniejszym scenariuszem jest ten, w którym Putin, którego kadencja kończy się w 2018 roku, wystartuje w kolejnych wyborach i je wygra – przewiduje. – Jednak w ciągu roku odejdzie – kończy miliarder. (MP)
  14. W nadmorskich kurortach w województwie pomorskim niekiedy trudno zapakować. W niektórych miejscach powstały zatem strefy płatnego parkowania. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby kierowca mógł łatwo zapłacić. To czasami bywa wręcz niemożliwe. Parkomaty są ustawione między innymi na Helu, w Jastarni, Jastrzębiej Górze i Karwi. Przyjeżdżamy do centrum tych miejscowości, albo w okolice plaży. Parkujemy i chcemy zapłacić w parkomacie. I tu pojawiają się problemy. Parkowanie przez pół godziny kosztuje 1 złoty, godzina to koszt 3 złotych, zaś 2 godziny to wydatek 6 złotych. Zadam Państwu pytanie. Mamy przy sobie 7 złotych, w monetach 2 zł i 5 zł. Ile czasu możemy parkować? Odpowiedź na to pytanie zapewne wielu zdziwi. Mianowicie - zero minut. Dlaczego? Już wyjaśniam. Na początku wrzucamy 2 złote. Parkomat reszty nie wydaje, ale liczymy, że może wzorem systemu w Warszawie przeliczy nam odpowiednio czas parkowania. Powinniśmy móc parkować przez okres między pół godziny a jedną godziną. Co się okazuje? Na wyświetlaczu pojawia się komunikat - minimum 3 złote. Czyli samo 2 złote w portfelu w tym wypadku nic nam nie da. A 5 złotych? Podobnie. Tym konkretnie zestawem monet nie zapłacimy. Nawet wrzucając dwie od razu, gdyż wtedy wyjdzie 7 złotych, a trzy pełne godziny parkowania kosztują 9 złotych. Monety muszą być w odpowiedniej "konfiguracji", czyli musimy mieć monety dające w sumie 1, 3, 6 albo 9 zł. Podobnie, jeśli byśmy mieli dwie monety po 2 złote. Możemy kupić sobie za to małego loda, za parkowanie jednak nie zapłacimy. Co nam zatem pozostaje? Pójść i rozmienić monety. Może w tym czasie nikt nam kary nie wlepi. Niektórzy mogą liczyć na odrobinę szczęścia, że parkingowy podczas ich nieobecności nie sprawdzi, czy opłata jest uiszczona. Z tym ostatnim rozwiązaniem radziłbym jednak uważać. Kontroler może pojawić się szybciej, niż się spodziewamy. Nad morze w weekend bez korków? Jest sposób: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/nad-morze-w-weekend-bez-korkow-jest-sposob/yk2cr5 Więcej informacji z dróg na moim blogu: http://mykierowcy.blog.pl/
  15. Wysoka przewaga PiS nad PO wynika raczej z bieżącej polityki i bieżących działań polityków niż z zaszłości. Decyzja o przyjęciu uchodźców, ustawa o in vitro, wizerunek p. Kopacz jako psychoterapeutki raczej, a nie szefowej rządu mogły wpłynąć na dynamiczny wzrost notowań PiS. To, moim zdaniem, nie jest sytuacja względnie trwała - nowe działania i wydarzenia mogą ją zmienić. Pozytywną stroną kampanii jest niedzielenie Polek i Polaków na wrogie obozy. Według sondażu GfK (Gesellschaft für Konsumforschung) Polonia z połowy lipca, PiS popiera 49% potencjalnych wyborców. PO 30%. Czemu PO tak wysoko przegrywa? Powodem nie są chyba zaszłości, a bieżąca polityka i bieżące działania polityków w ramach kampanii. Źle mogła zostać odebrana przez wyborców decyzja o przyjęciu 2000 uchodźców. My się nie boimy uchodźców ani nie żywimy przesadnej niechęci do obcych. Obawiamy się jedynie muzułmanów z importu. Krytyka ustawy o in vitro mogła zmobilizować przeciw PO osoby zwykle nie głosujące w wyborach. Nie wiem, jak panie odbierają wizerunek p. Ewy Kopacz z jej najnowszego spotu: "Słucham, rozumiem, pomagam". Ja odbieram ten spot jako reklamę psychoterapeutki, a nie osoby zarządzającej państwem z 38 milionami ludzi. REKLAMA Czy sytuacja może się mocno zmienić przed wyborami? Moim zdaniem może, bo stan obecny jest niejako pułapem dynamicznym. Emocje wyborców zostały nakręcone bieżącymi wydarzeniami, które niebawem będą zastąpione innymi wydarzeniami. Możliwe jest wsparcie z zewnątrz jednej czy drugiej partii, zmobilizowanie części wyborców dotychczas nie uczestniczących w wyborach, spektakularny sukces krajowy czy zagraniczny (poszedłby raczej na konto PO), ruch Władimira Władimirowicza Putina - oddanie wraku Tu - 134, złe wydarzenie w kraju (odpukać w niemalowane), potencjalnie niebezpieczne wydarzenia tuż za naszymi granicami (Ukraina), nagły wzrost zagrożenia konfliktem zbrojnym z naszym udziałem i cokolwiek innego. Poza tym łaska pańska, czyli potencjalnych wyborców, na pstrym koniu jeździ i nigdy nie wiadomo kto lub co ludzi może przyciągnąć lub zrazić. Przydałoby się wykazanie przewagi merytorycznej nad konkurencją, ale na to zbytnio nie liczę. Bo wyraźnie nie ma u nas odpowiednio licznego audytorium (liczącego przynajmniej z piętnaście procent aktywnych wyborców) zdolnego i chętnego do oceny konkretnych propozycji rozwiązań istotnych polskich problemów. Na razie i tak jest lepiej niż mogłem się spodziewać - strony wojują na obietnice, starają się wykazać jak blisko są zwykłych ludzi, nie dzielą Polek i Polaków na dwa wrogie obozy, nie rzucają oskarżeń o czyny, za które dawniej groziła kara śmierci. Nawiasem: czy Panie Ewa Kopacz i Beata Szydło znają angielski? Tak tylko pytam.
×